Andrew Wommack: Jak odnaleźć Bożą wolę

Niedawno jedna z moich pracownic opowiedziała mi o człowieku, którego spotkała w jednej z firm niedaleko naszego biura. Gdy ten dowiedział się, że pracuje dla mnie, opowiedział jej o tym, jak około 30 lat temu podarował swojej siostrzenicy, która prowadziła bardzo bezbożny styl życia, jedną z moich taśm. Po jej przesłuchaniu oddała swoje życie Panu i ostatecznie została misjonarką – całkowicie oddaną Bożej woli dla swego życia.

Chwała Bogu za to świadectwo! Ale co by było, gdybym ja nie poruszał się w Bożej woli i nie głosił Ewangelii? Jedna z możliwości jest taka, że jej życie mogłoby się nigdy nie zmienić. Oczywiście Bóg mógłby użyć kogoś innego, aby do niej dotrzeć, ale kto wie, ile by to potrwało lub jak bardzo mogłaby się oddalić od Boga w tym czasie? Historia ta pokazuje, jak ważne dla każdego z nas jest robienie tego, do czego powołał nas Bóg.

Czy wypełniasz swojej powołanie? Czy chociaż zdajesz sobie sprawę z tego, co Bóg zamierzył dla twojego życia? Jeśli nie, z pewnością nie jesteś sam.

Niedawno podczas seminarium Prawda Ewangelii w Orlando na Florydzie posługiwałem na temat odnajdywania Bożej woli. Gdy poprosiłem, by wstali ci, którzy nie wiedzą, czy chodzą w Bożej woli, dwie trzecie obecnych podniosło się z miejsc. Uczucie niepewności w kwestii Bożego planu dla naszego życia jest powszechne wśród chrześcijan. Lecz nie powinno tak być (Ef 5,17).Jak w ogóle możemy myśleć o budowaniu Bożego królestwa, jeśli nie znamy swojej roli?

Miejscem, od którego powinniśmy zacząć jest zdanie sobie sprawy z tego, że Pan ma dla ciebie konkretny i niepowtarzalny plan. Miał go w swoim zamyśle jeszcze zanim się narodziłeś.

Psalm 139,12-16 BT mówi:

„nie tajna Ci moja istota, kiedy w ukryciu powstawałem, utkany w głębi ziemi. Mnie w zalążku widziały Twoje oczy i w Twojej księdze zostały spisane wszystkie dni, które zostały przeznaczone, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał”.

Bóg spisał wszystkie twoje dni zanim się urodziłeś. Nie jesteś pomyłką, która gdzieś się przytrafiła. Nie zostałeś umieszczony na tej ziemi przypadkowo. To, gdzie i kiedy się urodziłeś, rodzice, których dał ci Bóg, twoja osobowość i wszystkie inne rzeczy, które cię dotyczą zostały zaplanowane przez Boga dla konkretnego celu.

Jednak nie możesz zakładać, że Boża wola w twoim życiu wypełni się automatycznie. Tak się nie stanie. Boża wola nie zawsze się wypełnia. Przykładem tego jest zbawienie.

2 List Piotra 3,9 mówi nam:

„Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania”.

Z tego wersetu jasno wynika, że Bóg chce, by wszyscy się nawrócili i zostali zbawieni, choć wiemy, że nie wszyscy to robią. Bóg pragnie również, by wszyscy zostali uzdrowieni, lecz ludzie nadal żyją z chorobami w swych ciałach. Podobnie Bóg chce, by każdy odnalazł i chodził w przeznaczeniu, które On dla nas zamierzył, lecz nie wszyscy to zrobią. Nie jest to jednak winą Boga.

Gdy już zdasz sobie sprawę, że to ty jesteś odpowiedzialny za odkrycie Bożej woli, kolejnym krokiem będzie rozpoczęcie szukania jej przed Bożym obliczem. On nie ukrywa jej przed tobą, lecz będziesz musiał trochę poszukać, zanim ją odnajdziesz.

Księga Jeremiasza 29,12-13 mówi nam, w jaki sposób mamy szukać Boga:

„Gdy będziecie mnie wzywać i zanosić do mnie modły, wysłucham was. A gdy mnie będziecie szukać, znajdziecie mnie. Gdy mnie będziecie szukać całym swoim sercem”.

Zwróć uwagę na nacisk, który jest położony na poszukiwanie z całego swojego serca. Jak długo będziesz w stanie żyć bez poznania Bożej woli dla swojego życia, tak będziesz robić. Lecz jeśli będziesz jej szukać całym swym sercem, odnajdziesz ją (Mt 7,7).

Gdy byłem w klasie maturalnej musiałem zmierzyć się z koniecznością poznania Bożej woli dla swojego życia. Przedtem niewiele o tym myślałem, ponieważ przez dwanaście lat byłem po prostu uczniem. Ale w tamtym momencie musiałem wiedzieć, czy mam iść na studia lub którą ścieżkę Bóg chce, abym wybrał.

Pytałem ludzi w swoim kościele, jak odnaleźć Boża wolę. Nikt nie był w stanie powiedzieć mi, co mam zrobić, więc postanowiłem zacząć czytać Biblię. Pomyślałem, że Słowo Boże może dać potrzebną mi wiedzę, więc przesiadywałem czytając do drugiej lub trzeciej w nocy. Pomimo tego, że w klasie maturalnej przeczytałem całą Biblię dwa lub trzy razy, nadal nie otrzymałem od Pana żadnej konkretnej wskazówki. Wtedy całkiem niespodziewanie ożył dla mnie pewien werset z Listu do Rzymian 12,1-2 BT:

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu miłą, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu miłe i co doskonałe”.

Przez kolejne cztery miesiące rozmyślałem nad tymi wersetami. Krótko po tym miałem spotkanie z Bogiem, które odmieniło moje życie. W rezultacie tego spotkania zacząłem dostrzegać, że Bóg powołał mnie do posługi na pełen etat. Nie uważam tego za przypadek, że Bóg pojawił się w tak niesamowity sposób w tamtym czasie w moim życiu. Było to wynikiem mojego gorliwego poszukiwania Go, spowodowanego chęcią poznania drogi, którą dla mnie przeznaczył.

Jednym z błędów, który ludzie często popełniają w poszukiwaniu Bożego celu jest założenie, że to, co dobrze im wychodzi w sposób naturalny, musi być tym, co Bóg chce, by robili. Jeśli więc mają wrodzony talent do publicznego przemawiania sądzą, że Bóg musiał powołać ich do jakiejś tego typu posługi. Nie uważam, że zawsze tak jest. Z pewnością nie było tak w moim przypadku. Byłem sztywny z przerażenia, mając przemawiać przed grupą ludzi.

Bóg powołał mnie do czegoś, co wykracza poza moje naturalne zdolności, bym musiał polegać na Nim, aby to wykonać. Dlatego właśnie Boża wola może nie mieć nic wspólnego z naszymi wrodzonymi uzdolnieniami. Jeśli jesteś w stanie dokonać czegoś samodzielnie – na podstawie swych naturalnych zdolności – nie będziesz potrzebował Bożej mocy. Czasem ludzkie talenty mogą być oznaką Bożej woli, ale wiele osób ma dary i talenty, których istnienia nie są świadomi.

Paweł powiedział, że Bóg oddzielił go już w łonie jego matki i powołał go przez swoją łaskę (Gal 1,15). Bóg zamierzył, by Paweł był sługą Ewangelii zanim jeszcze ten się narodził. Nie spojrzał na zdolności Pawła, kiedy ten podrósł i zdecydował, że może go użyć. Jego życie miało przeznaczenie, tak samo jak twoje. Więc jeśli patrzysz tylko na to, w czym jesteś dobry, by określić swoje powołanie, możesz się z nim całkowicie rozminąć.

Sądzę, że większość ludzi nie robi tego, do czego ich Bóg powołał. Mogą robić rzeczy dobre, ale niekoniecznie oznacza to, że chodzą w Bożym powołaniu dla swojego życia. Nie wszystko, co dobre, jest Boże.

Uwierz mi, warto jest odnaleźć doskonałą Bożą wolę. Gdy jesteś w centrum Jego woli, przychodzi ponadnaturalny pokój i radość. A gdy robisz to, do czego On cię powołał, Boże błogosławieństwo i namaszczenie zawszę będą nad twoją pracą.

Czy odczuwasz brak satysfakcji lub niepewność w swoim życiu? Czy jesteś zmęczony wychodzeniem do pracy, powrotem do domu, oglądaniem telewizji, spaniem i znów wstawaniem i robieniem tego wszystkiego od nowa? Jeśli tak, to może to Bóg umieścił w tobie święte niezadowolenie z nadzieją, że sprowokuje cię, byś zaczął szukać Jego doskonałej woli.Nie czekaj na kolejny dzień, by rozpocząć poszukiwanie Bożej woli dla swojego życia.

Autor: Andrew Wommack

Autor: Redakcja

Podziel się

Wyślij

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This