Andrew Wommack: Łaska – moc Ewangelii

Wielu ludzi na świecie, którzy przyjmują „chrześcijaństwo”, nigdy nie słyszało prawdziwej Ewangelii. Wierzą oni, że chrześcijaństwo nie jest niczym innym jak tylko odmiennym zestawem zasad, gdzie chrześcijańskie „to rób a tego nie rób” zastępuje podobne reguły innych religii. Ludzie ci trwają w przekonaniu, że muszą wypracować sobie drogę do Boga, a następnie dołożyć starań by zasłużyć na korzyści wynikające ze zbawienia.

Przyjęcie Jezusa jako Zbawiciela z przekonaniem, że teraz podporządkujesz się określonemu zestawowi zasad lub wymienisz jeden zestaw na drugi, nie jest dobrą nowiną. Dlaczego? Ze względu na to, że to wciąż zależy od twoich dokonań. Mogę Ci też zagwarantować, iż diabeł upewni się, byś wiedział, że twoje dokonania nie są wystarczająco dobre. On jest oskarżycielem braci (Objawienie 12:10).

Ta prawda, która czyni Ewangelię „nowiną nieomal zbyt dobrą by była prawdziwa”, polega na tym, że jesteśmy zaakceptowani przez Boga na podstawie tego, co uczynił dla nas Jezus. Objawienie Bożej łaski uwolni Cię od mentalności uczynków, do całkowitego zaufania i polegania na Panu. Zbawienie jest w całości oparte o Bożą wierność, nie naszą!Zrozumienie tej prawdy jest niezbędne do utrzymywania ścisłej relacji z Bogiem i przyjmowania wszystkich korzyści z twojego zbawienia.

List do Rzymian 1:16-17 mówi:

„Nie wstydzę się bowiem dobrej nowiny – jest w niej moc Boża do zbawienia każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka. Objawia ona sprawiedliwość Boga, pochodzącą z wiary i prowadzącą do wiary, zgodnie ze słowami: Sprawiedliwy z wiary żyć będzie”.

List do Rzymian przekazuje, że Ewangelia jest mocą Bożą. Jest tym, co sprawia życie Boże w ludziach. Jednakże słowo „Ewangelia” stało się religijnym terminem, który dziś zatracił wiele ze swego znaczenia. Wiele osób kojarzy „Ewangelię” z czymkolwiek co ma coś wspólnego z religią, w szczególności religią chrześcijańską. Jednak „Ewangelia” dosłownie oznacza „dobre wieści” lub „dobrą nowinę”.

Greckie słowo euaggelion, które zostało przetłumaczone jako „ewangelia” w siedemdziesięciu czterech wersetach Nowego Testamentu, było tak rzadkie w pismach poza Nowym Testamentem, że występuje jedynie dwa razy w manuskryptach pozabiblijnych. Powodem tego jest znaczenie słowa, określane nie tylko jako „dobra nowina”, ale także „nowina nieomal zbyt dobra by była prawdziwa”.

Wiele „kultury chrześcijańskiej” obecnej doby kojarzy Ewangelię z takimi stwierdzeniami: „Jesteś grzesznikiem. Jeśli nie będziesz pokutować, pójdziesz do piekła”. Są to prawdziwe stwierdzenia. Istnieje niebo i piekło, Bóg i diabeł, a ty pójdziesz do piekła, jeśli nie będziesz pokutować i nie przyjmiesz zbawienia, ale mimo tego, że wszystko to jest prawdą, nie stanowi to „dobrej nowiny”. Nie jest to „Ewangelią”.

W istocie, jest to całkowitym zaprzeczeniem tego, czego nauczał Paweł. List do Rzymian 2: 4 mówi, że to dobroć Boża prowadzi nas do upamiętania, a nie osąd i potępienie. Paweł mówił właśnie o tym i to jest „dobrą nowiną”.

Ewangelia jest bezpośrednio związana z Bożą łaską. Jest to jedyny sposób w jaki możemy przyjąć przebaczenie naszych grzechów. Nie następuje to przez naszą świętość czy dobre uczynki. Bóg nie bierze „dobrych” ludzi i zbawia ich; On usprawiedliwia (wychodzi naprzeciw ze zbawieniem w kierunku do) bezbożnych (Rzymian 4:5).

Ludziom religijnym stwarza to wiele problemów. Mówią oni: „Poczekaj chwilę! Wierzę, że musisz robić to i to aby być świętym”. Religia – fałszywa religia, ludzkie koncepcje – nauczają, że prawidłowa pozycja przed Bogiem oraz Jego błogosławieństwa przychodzą na skutek naszej własnej dobroci i uczynków.

Religijni nauczyciele głoszą: „Musisz przyłączyć się do naszego kościoła. Musisz płacić dziesięcinę, czytać Pismo Święte i więcej się modlić, że wymienię tylko kilka rzeczy. Potem, jeśli będziesz właściwie wykonywał te rzeczy, Bóg Cię zaakceptuje”. To anty-Ewangelia! Występuje to przeciwko „dobrej nowinie” Bożej łaski, ponieważ przesuwa ciężar zbawienia na twoje plecy – a ty nie jesteś w stanie tego udźwignąć. Nikt nie potrafi zbawić siebie samego.

Na tym głównie polega fałszywa „Ewangelia”, którą dziś głosi religia. Może być mowa o jedynym prawdziwym Bogu i może być używana terminologia w stylu „Bóg Ojciec”. Religijni ludzie mogą nawet wspominać, że Jezus jest Zbawicielem świata, który umarł za nasze grzechy. Jednak, w swoim głównym zarysie, jest to inna „Ewangelia” – która w ogóle nie jest ewangelią (Galacjan 1:7).

Ewangelia to nie tylko wiara w zbawienie, ale także zrozumienie środków za pośrednictwem których można to zbawienie przyjąć. „Jeśli będziesz zachowywać się dobrze i czynić dobrze, to będziesz dobry, będziesz w porządku” nie jest prawdziwą Ewangelią. Zwróć uwagę na słowa Pawła, które wypowiedział na pierwszej konferencji dla usługujących w Efezie:

„Żadna z tych rzeczy mnie nie porusza, jak też nie przywiązuję wagi do mojego życia. Zależy mi tylko na tym, aby dokończyć biegu z radością oraz dopełnić służby, zleconej przez Pana Jezusa, to znaczy służyć świadectwem dobrej nowinie o łasce Bożej”. (Dz.Ap. 20:24)

Paweł mógł to wyrazić w inny sposób, mówiąc: „Składam świadectwo Ewangelii – która jest dobrą nowiną łaski Bożej”. Słowa „Ewangelia” i „łaska” są terminami, które mogą być użyte zamiennie. Dobra nowina – albo Ewangelia – jest łaską Bożą.

Nawet słowo zbawienie jest źle rozumiane. Ewangeliczne chrześcijaństwo utrzymuje, że zbawienie jest wydarzeniem jednorazowym, doświadczeniem w którym uzyskujesz przebaczenie grzechów. Jest to prawda, istnieje moment, w którym przechodzisz ze śmierci do życia, ale to nie jest wszystko, co się wydarza. Ta definicja nie jest pełna. Zbawienie nie jest ograniczone do początkowego doświadczenia nowego narodzenia.

Zbawieniem jest wszystko, co Jezus wykupił dla nas przez swoją ofiarę na krzyżu i zmartwychwstanie. Sozo, greckie słowo na podstawie którego przetłumaczono słowo zbawienie, oznacza więcej niż przebaczenie grzechu, oznacza także uzdrowienie, uwolnienie i powodzenie. Jest to słowo w którym streszcza się wszystko, co Jezus nam zapewnił poprzez swą śmierć, pogrzeb i zmartwychwstanie.

List do Jakuba 5:14-15 żywo obrazuje w jaki sposób zbawienie zawiera zarówno uzdrowienie jak i przebaczenie grzechu:

Czy jest wśród was ktoś w chorobie? Jeśli jest, to niech przywoła starszych kościoła i niech się pomodlą nad nim wraz z namaszczeniem go oliwą w imieniu Pana. A modlitwa wiary zbawi/uratuje[sozo] chorego i Pan go podźwignie, a jeśli dopuścił się grzechów, będą mu przebaczone.

Zbawienie to transakcja wiązana i w całości została dokonana przez Bożą łaskę, a nie nasze uczynki. Jednak Szatan zawsze próbuje nas zwodzić. On jest tym, któremu zależy byśmy wierzyli, że musimy zarobić na rzeczy od Boga. On także powoduje, że wątpimy, iż Pan pragnie używać swej zdolności dla naszej korzyści i, niestety, kościół często sam wzmacnia to przekonanie.

Wielu wierzących, którzy podchodzili z prośbą o modlitwę, pytało mnie: „Dlaczego nie jestem uzdrowiony/a? Pościłem, modliłem się i studiowałem Słowo. Płacę dziesięcinę i chodzę do kościoła. Robię najlepsze co mogę. Czego Bóg wymaga?„. Gdy to słyszę, oni po prostu sami dają odpowiedź na ich pytanie. Nie wskazują na to co zrobił Jezus; wskazują na to co oni zrobili, a to zawsze prowadzi do porażki.

Większość ludzi wierzy, że Bóg porusza się w ich życiu proporcjonalnie do ich osiągnięć.Był to błąd z którym rozprawiał się Paweł w Liście do Rzymian. Gdy Paweł przyszedł i powiedział „Nie wstydzę się Ewangelii!” to mówił wtedy: „Nie wstydzę się mówić ludziom o dobroci, łasce i miłosierdziu Boga. Pan kocha nas pomimo tego kim jesteśmy i co zrobiliśmy.” Teraz to jest „dobra nowina”!

Religijni ludzie z czasów Pawła myśleli, że to było okropne. Byli przekonani, że to co głosił Paweł to była herezja. Ludzie potrzebowali uznać i odnosić się do Boga w oparciu o to, na ile byli pogrążeni w żalu. Bóg nie był zadowolony ani z nich samych, ani też z ich zachowania. Byli w jego oczach po prostu robakami. Brzmi znajomo?

Na pierwszy rzut oka wydaje się to być postawą pokory. W rzeczywistości, postawa ta sprawia, że relacja osoby z Bogiem staje się zależna od niej samej. „Popatrz co zrobiłem dla Pana, w jak święty sposób się zachowywałem, i jak zapierałem się samego siebie”. W istocie jest to bardzo skoncentrowane na sobie i polegające na sobie podejście do Boga, które nigdy nie wydaje żadnego dobrego owocu w twoim życiu.

Religa chce upewnić ludzi w przekonaniu, że są grzesznikami na drodze do piekła. Jednak prawda jest taka, że oni już to wiedzą.

List do Rzymian 1:18-19 mówi:

„Gdyż gniew Boży jest objawiony [nie będzie objawiony, ale już jest objawiony] z nieba przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to co może być wiadome o Bogu jest ujawnione w nich, gdyż Bóg im to pokazał” [czas przeszły dokonany].

Każda osoba ma już w swoim wnętrzu intuicyjne objawienie Bożego gniewu, skierowanego przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi. Gdy ktoś się więc zastanawia: Jeśli ja powiem ludziom tylko o Bożej dobroci, to co sprawi, że oni zrozumieją, że są grzesznikami mającymi potrzebę zbawienia? Odpowiedzią Pawła było, że ludzie już o tym wiedzą. W swych sercach ludzie wiedzą, że nie są dobrzy, lecz są grzesznikami, którzy potrzebują zbawienia. Chodzi o to, że nie musisz ludzi bombardować informacją, że są grzesznikami, w głębi serca oni już to wiedzą. Może będziesz potrzebował poświęcić trochę czasu by wyjaśnić kwestię grzeszności człowieka, aby powiedzieć o co Ci chodzi i uderzyć w tę strunę w ich sercach, ale nie zrobisz tego przez potępianie ludzi i wpędzanie ich w ryzy religijnych „to rób a tego nie rób”. Paweł mówił „To nie jest prawdziwe podejście”.

To jest Ewangelia, nowina nieomal zbyt dobra by być prawdziwą, którą zapewnił Bóg. To właśnie zbawienie dla nas z łaski, jest tym co uzdalnia ludzi do przyjęcia przebaczenia ich grzechów, uzdrowienia ciała, uwolnienia z opresji Szatana, i innych rzeczy. Nie musimy przekonywać ludzi, że są grzesznikami, potrzebujemy pokazać im drogę wyjścia. To jest Ewangelia!

Czy potrzebujesz uzdrowienia? Moc do uzdrowienia jest w Ewangelii. Czy potrzebujesz powodzenia finansowego? Moc do finansowego powodzenia jest w Ewangelii. Czy potrzebujesz uwolnienia od mocy demonicznego wpływu, od depresji, od siebie samego lub też czegoś jeszcze? Moc do uwolnienia leży w Ewangelii! Ewangelia jest mocą Bożą. Jest „nieomal zbyt dobra by być prawdziwa”.

Autor: Andrew Wommack

Autor: Redakcja

Podziel się

Wyślij

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This