Andrew Wommack: Zabijanie świętych krów

Słowo Boże jest wspaniałe! Jest w nim wszelka moc, jakiej potrzebujemy do zmiany jakiejkolwiek sytuacji w naszym życiu (Hebrajczyków 4:12). Wszystko co potrzebujemy zrobić to zmieszać je z wiarą i, chwała Panu, mamy cud (Hebrajczyków 4:2)!

Wiem, że wielu z was myśli: To nie jest takie łatwe. Wierzę Słowu i robię wszystko co wiem, że mogę zrobić, mimo tego, wciąż coś nie wychodzi. Jest to również moim doświadczeniem, zarówno osobistym, jak i widocznym w życiu ludzi, którym usługiwałem. Więc w czym jest problem? Tak naprawdę, problemów jest wiele, ale myślę, że większość z nich może zostać podsumowana przez to, co Jezus powiedział w Ewangelii Marka 7:13:

„Tak właśnie przez swoją tradycję unieważniacie Słowo Boga”.

Cóż za zdumiewające stwierdzenie! Błędne nauczanie – konkretnie religijnych doktryn – czyni Słowo Boże nieskutecznym. Większość najważniejszych objawień, jakie otrzymałem od Pana, dotyczyło odnowienia mojego umysłu i pozbycia się starego sposobu myślenia, którego nauczyłem się w kościele. Gdy zostałem uwolniony od tradycji, prostota Bożego Słowa uwolniła mnie.

W czasie ostatniego Seminarium Prawdy Ewangelii („Gospel Truth”), Pan poprowadził mnie by odnieść się do pewnych tradycji, które unieważniają Boże Słowo. Był to materiał ciężki do strawienia nawet przez fanatyków pełnej Ewangelii. Próbowałem być jak najdelikatniejszy, ale nie ma delikatnego sposobu na zabicie świętej krowy.

To jest jak z człowiekiem, który zobaczył krowę z drewnianą nogą. Był tak zszokowany, że zatrzymał samochód i zapytał rolnika o tę krowę. Rolnik wyjaśnił, że była to bardzo szczególna krowa. Opowiedział różne historie o tym jak krowa ta nieraz ocaliła życie jego i jego dzieci. Człowiek był pod wrażeniem, ale to wciąż nie wyjaśniało powodu dla którego krowa miała drewnianą nogę. W końcu rolnik wykrzyknął: „Nie możesz przecież naraz zjeść takiej szczególnej krowy!”.

W odróżnieniu od krowy rolnika, ze świętymi krowami tradycji nie można rozprawiać się stopniowo. Musisz je po prostu zabić i poradzić sobie ze skutkami uboju (często niezbyt przyjemnymi). To właśnie zrobiłem. Było to mocne. W trakcie seminarium odniosłem się do wielu rzeczy, w tym artykule mam możliwość dotknąć kilku z nich.

Sądzę, że jedną z najgorszych doktryn w ciele Chrystusa dzisiaj, jest wiara, że Bóg wszystko kontroluje albo, jak ujmuje to religijna terminologia: „Bóg jest suwerenny”. Zazwyczaj jest to przedstawiane na jeden z dwóch sposobów. Pierwszy, że Bóg wszystko zapoczątkowuje lub drugi, że Szatan zapoczątkowuje złe rzeczy, ale musi uzyskać Bożą zgodę, zanim wykona swoją „brudną robotę”.

Ta doktryna wydaje się dzisiaj przeważać w ciele Chrystusa. Jest tak zakorzeniona, że wiele osób potraktuje sceptycznie to co mówię, zanim mnie wysłucha do końca. Dla nich stała się ona świętą krową. Ale ta stara krowa musi być zabita. Ludzie potrzebują zabić tę świętą krowę, gdyż w przeciwnym razie zabije ona moc Słowa Bożego w ich życiu.

Na pierwszy rzut oka, fakt, że Bóg wszystko kontroluje, zdaje się mieć doskonały sens. W końcu, On jest Bogiem. On ma wszelką moc. On może uczynić wszystko, co chce uczynić. On jest suwerenny.

Zgadzam się, że Bóg jest suwerenny, jeśli słowo suwerenny jest użyte w znaczeniu definicji ze słownika. Amerykański słownik („The American Heritage Dictionary”) definiuje słowo „suwerenny” jako 1. niezależny 2. mający najwyższą rangę lub moc 3. najważniejszy, najwyższy. „Suwerenny” pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego „ponad”. Zgadzam się z tymi wszystkimi definicjami. Bóg jest tym wszystkim, i nawet więcej.

Kiedyś Bóg miał absolutną kontrolę nad wszystkim, ale potem stworzył człowieka i dał mu nieograniczoną moc i autorytet nad ziemią. Człowiek świadomie oddał tą moc i autorytet Szatanowi. Od tej pory Szatan rujnuje i gmatwa wszystko (dodałbym, z naszą pomocą).

Możesz powiedzieć: „Bóg mógł powstrzymać Szatana, jeśliby chciał. Stąd też diabeł robi tylko to, na co Bóg mu pozwoli”. To nieprawda. Jest to religijna tradycja, która stawia cię w pozycji bierności i czyni z ciebie zdobycz dla diabła.

Gdy Bóg przekazał Adamowi bezwarunkowy autorytet nad ziemią, Pan dał mu swoje słowo (Psalm 89:34). Nie było w tym żadnego ukrytego podtekstu. Bóg nie powiedział: „Jeśli zawalisz sprawę, odbiorę Ci swoją moc i autorytet”. Nie! Bóg musiał zezwolić na to, na co zezwalał człowiek. Pan dał człowiekowi całkowitą kontrolę nad ziemią. Ziemia należała do człowieka, by zarządzał nią według swej woli. Potem Adam uległ i oddał Szatanowi moc i autorytet, który Bóg przeznaczył dla człowieka.
Bóg jest dobrym Bogiem. Jeśli to by zależało tylko od Niego, to wszyscy bylibyśmy błogosławieni (Jakuba 1:17). Jest to widoczne w życiu Joba. Bóg błogosławił Joba obficie. Był on najbogatszym i najbardziej prawym człowiekiem swoich czasów. Jednak Job nie miał przymierza z Bogiem. Pan nie miał tak naprawdę legalnego prawa by być tak dobrym dla Joba. Job był grzesznikiem, stąd też był pod władzą Szatana. Tak więc Szatan obstawał przy sprawie Joba, a Pan musiał przekazać Joba Szatanowi ponieważ prawnie Job podlegał jurysdykcji Szatana.

Z tego powodu Bóg zaczął zawierać przymierze z ludźmi takimi jak Abraham i, w końcu, cały naród Izraela. Gdy Izrael stosował się do zasad przymierza, wtedy Pan mógł ich legalnie błogosławić. To się sprawdzało do pewnego stopnia. Problem tkwił w tym, że nikt na dłuższą metę nie był w stanie żyć według Bożego standardu. W konsekwencji, zamiast błogosławieństwa, którym Pan pragnął obdarzać, na ludzi przychodziło przekleństwo, ponieważ „wszyscy zgrzeszyli” (Rzymian 3:23).

Ludzie widzieli w Piśmie Świętym wiele przykładów Bożego sądu nad człowiekiem (w Starym Testamencie) i wyciągnęli stąd wniosek, że sąd jest Bożym sposobem na korygowanie nas. Nie dotyczy to już Nowego Przymierza i pewne fragmenty Pisma Świętego uśmiercą tę świętą krowę.

V Księga Mojżeszowa (Deuteronomium), rozdział 28 wymienia błogosławieństwa i przekleństwa, które miały przyjść na Izraelitów, w zależności od ich posłuszeństwa lub nieposłuszeństwa Bożym przykazaniom. Zauważ jakie rzeczy zostały wymienione w wersetach 15-68: choroba, ubóstwo, głęboki smutek i każdy inny problem, jaki można sobie wyobrazić. Są to przekleństwa, a nie błogosławieństwa, którymi wielu religijnych ludzi obecnej doby próbuje je nazwać.

Ludzie powiedzą „Ten rak okazał się tak naprawdę błogosławionym w skutkach nieszczęściem ponieważ sprawił, że zwróciłem się do Pana o pomoc”. Nie! To nie jest błogosławieństwo, to jest przekleństwo. Bóg nie włożył tego raka na ciebie, ani też nie zezwolił na chorobę. Fakt, że ludzie zwrócili się do Boga jest pozytywny, ale nie powinni winić Boga za spowodowanie tego problemu.

Bóg nigdy nie używa złych rzeczy by nas korygować lub przyciągnąć do siebie. List do Rzymian 2:4 mówi, że to dobroć Boga prowadzi nas do upamiętania. Drugi List do Tymoteusza 3:16 mówi, że Boże Słowo – a nie problemy – jest dane by nas korygować i udzielać napomnienia. Cierpienia, nieszczęścia są tym, czego używa Szatan, by wykradać Boże Słowo (Ew. Marka 4:16-17).

„Ale czy nie jest tak, że wszystko współdziała ku dobremu?” Nie! Boże Słowo tego nie mówi. To kolejna święta krowa. Popatrz na to, co rzeczywiście stwierdzał Paweł w Liście do Rzymian 8:28:

„A wiemy, że kochającym Boga wszystko służy ku dobremu, to jest tym, którzy są powołani zgodnie z Jego planem”.
Werset ten, wzięty pod uwagę w kontekście, mówi nam coś całkiem innego od tego, czego nauczyła nas religia. Dwa poprzednie wersety mówią:

„Podobnie Duch wspiera nas w naszej słabości. Kiedy nie wiemy, o co się modlić, jak należy, sam Duch wstawia się za nami w niewysłowionych westchnieniach. Ten zaś, który bada serca, rozumie zamiary Ducha, gdyż wstawia się On za świętymi zgodnie z myślą Boga”.

Po pierwsze, greckie słowo „pomaga” jest złożonym słowem, które oznacza „zaczynające działać wspólnie przeciwieństwa, np. współpracować” (Konkordancja Strong’a). Duch Święty nie wstawia się za nami automatycznie; musimy uczestniczyć i jak to robimy, On ożywia, pobudza i przydaje mocy naszym modlitwom. Gdy Duch Święty zaczyna działać z nami, rzeczy zaczynają współpracować razem ku dobremu.

Po drugie, w wersecie 28, są wymienione kwalifikacje, które większość ludzi ignoruje. Pierwszą z nich jest miłość do Boga. Czy wiesz, że nie każdy kocha Boga? Nawet nie wszyscy, którzy są narodzeni na nowo naprawdę kochają Boga. Dla tych, którzy nie kochają Pana, rzeczy nie współdziałają ku dobremu.

Następna część mówi o tym, że musisz być powołany zgodnie z Jego celem. Co jest Jego celem? Pierwszy List Jana 3:8 mówi, że celem przyjścia Jezusa było zniszczenie dzieł diabła. Stąd też, jeśli funkcjonujesz zgodnie z celem Jezusa, powinieneś działać by niszczyć dzieła diabła.

Z tej przyczyny Rzymian 8:28 stosuje się do ludzi, którzy nie są bierni, ale wstawiają się i pozwalają Duchowi Świętemu ponadnaturalnie ożywiać i podnosić wstawiennictwo do poziomu, który już dłużej nie jest tylko ludzkim poziomem wstawiennictwa. Większość ludzi w tym miejscu jest już wyeliminowana, nie spełnia kwalifikacji. Dodaj do tego miłość do Boga oraz odpieranie i niszczenie dzieł diabła i możesz zrozumieć dlaczego ten fragment Pisma został błędnie zrozumiany i opacznie używany. Bóg nie jest tym, kto wpędza nas w życiowe tarapaty. Mamy wybór.

V Księga Mojżeszowa 30:19 mówi:
„Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył, ty i twoje potomstwo”.
Utrzymywanie, że nie mamy wyboru jest innym sposobem powiedzenia, że nie chcemy wziąć osobistej odpowiedzialności za nasze okoliczności. Gdy uważamy, że nie jesteśmy odpowiedzialni, to unieważnia to Słowo Boże. Słowo mówi nam, byśmy dokonali wyboru pomiędzy życiem a śmiercią, więc mamy wybór. Bóg nawet nam pomógł, mówiąc co wybrać: powiedział by wybrać życie.

Najsprytniejszym zwiedzeniem jakiego kiedykolwiek użył Szatan, głównie poprzez kościół, było sprawienie, by ludzie uznali jego dzieła za dzieła Boże.W mojej ocenie, jest to najgorsza doktryna w ciele Chrystusa. Jeśli naprawdę wierzysz, że Bóg ma wszystko pod kontrolą, to po co cokolwiek robić? Po co się modlić? Po co studiować Słowo? Po co stawiać opór? Po prostu jedz, pij i bądź szczęśliwy, bo jutro umrzesz i cokolwiek Bóg będzie chciał zrobić, to się stanie.

Jednakże, List do Jakuba 4:7 mówi:
„Podporządkujcie się zatem Bogu, przeciwstawcie diabłu, a od was ucieknie”.
Zauważ, że są rzeczy od Boga, którym się poddajemy i są rzeczy od diabła, którym dajemy odpór. Bóg nie sprawuje nad wszystkim kontroli.

Religia propaguje mentalność ofiary, gdyż jest to najłatwiejszy sposób na wytłumaczenie się z porażki. Kościół nie jest skuteczny w pomaganiu ludziom by pokonywać takie rzeczy jak chorobę czy finansowe problemy, więc ludzie wolą praktykować wiarę świętej krowy, że Bóg zezwala na to, dla pewnej przyczyny.

Bóg nie zezwala na złe rzeczy w twoim życiu. Ta sama moc, która wzbudziła Chrystusa z martwych żyje we wnętrzu każdego wierzącego. Bóg czeka na ciebie, byś przeciwstawił się diabłu i zaczął korzystać z tego, przywłaszczył sobie lub uznał za swoje to, co On już zapewnił przez Jezusa.

Autor: Andrew Wommack
Źródło: www.koscioldomowy.cba.pl

Autor: Redakcja

Podziel się

1 komentarz

  1. Świetnie napisane!

    Odpowiedz

Wyślij

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share This